Mechanizm termoizolacji u konia cz.2

Końskie zdrowie

W ostatnim tygodniu opisaliśmy cztery główne elementy mechanizmu termoregulacji powiązane ze skórą konia. Dzisiaj przyjrzymy się innym elementom tego mechanizmu.

Kolejnym ważnym elementem dla termoregulacji u koni jest miedzy innymi tłuszcz, jego ilość zgromadzona w ciele. Tłuszcz, oprócz tego że jest rezerwą energii dla organizmu, jest również trzykrotnie skuteczniejszą ochroną przed chłodem niż inne tkanki. Dzieje się tak dlatego, że nie przewodzi zbyt dobrze temperatury a także ma niewielkie ukrwienie. Dlatego ważne jest by konie przed zimą mogły zaopatrzyć się w odpowiednią warstwę tłuszczową.

Konie dzikie oraz konie udomowione żyjące w warunkach zbliżonych do naturalnych zachowują naturalny rytm zmiany wagi ciała związany ze zmianami pór roku. Przed zimą przybierają do 20% wagi ciała. Zazwyczaj te konie udomowione, które jesienią odłożyły grubszą warstwę tłuszczu mają sierść zimową krótszą niż chudsze konie tej samej rasy i podobnej budowy ciała. W niskich temperaturach tłuszcz rozkłada się bardziej równomiernie w ciele konia, natomiast w ciepłym klimacie ma tendencje do odkładania się w konkretnych miejscach.

Ogólnie mówiąc większa powierzchnia ciała zwierzęcia zapewnia mu lepszą termoregulację w zimie ponieważ stosunek powierzchni rozprowadzającej ciepło do powierzchni produkującej ciepło (czyli masy ciała) zmniejsza się wraz ze wzrostem ciężaru ciała. W ten sposób duże konie mają relatywnie mniejszą powierzchnię do wymiany cieplnej dzięki czemu tracą mniej ciepła w zimnych temperaturach w stosunku do mniejszych koni.

Pasze

Zwiększony pobór paszy powoduje zwiększenie ciepłoty ciała konia. Zjawisko to jest związane z faktem, że efektem procesu trawienia włókien jest produkcja ciepła. Ważne jest zatem, aby zimą udomowione konie miały stały dostęp do siana 24 godziny na dobę. Pobierając większą ilość pokarmu mogą ogrzać organizm, szczególnie w sytuacji kiedy inne elementy mechanizmu termoregulacji nie są jeszcze gotowe na gwałtowne zmiany temperatury.

Dodatkowe zapotrzebowanie na paszę nazywa się klimatycznym wymogiem energetycznym. Zaobserwowano, że konie potrzebują około 0.2 do 2.5% więcej energii na każdy 1 stopień Celsjusza temperatury, która spada poniżej normy krytycznej (norma krytyczna jest wskaźnikiem indywidualnym dla każdego konia w różnych porach roku i zależy od wielu czynników zewnętrznych i termoregulacyjnych.

Mniejsze konie mają wyższy próg temperatury krytycznej i potrzebują więcej dodatkowej paszy. Spowodowane jest to faktem, że u takich koni następuje relatywnie szybszy spadek temperatury w porównaniu do koni większych rozmiarów – o tym właśnie wspominaliśmy wcześniej – dlatego mniejsze konie powinny dostawać zimą więcej paszy.

Ruch

W naturalnym środowisku zimą konie ograniczają aktywność ruchową w porównaniu do okresu letniego. Ograniczenie ruchu zimą jest mechanizmem adaptacyjny, który pomaga dzikim koniom znosić trudy zimy. Podobne ograniczenie aktywności ruchowej obserwuje się u koni udomowionych żyjących w warunkach naturalnych. Ponieważ konie udomowione nie muszą, w odróżnieniu od koni dzikich, poszukiwać żywności, to ograniczenie aktywności ruchowej ma najwyraźniej na celu ograniczenie spalania energii w niskich temperaturach. Jest to zatem normalne zjawisko związane z rytmem pór roku.

Obok ogólnego obniżenia aktywności ruchowej u koni zimą, obserwuje się niekiedy przejściowy niepokój i wzmożoną aktywność u koni podczas wielkich mrozów lub złej pogody. Konie zachowują się tak dopóki ich mechanizm termoregulacji nie przystosuje się do nowych warunków pogodowych.

Śnieg, który możemy niekiedy zaobserwować na końskim grzbiecie, również pełni funkcję warstwy izolacyjnej zapobiegającej przed utratą ciepła.

W wietrzne, deszczowe dni widzimy często konie ustawione zadami w stronę wiatru, z nisko opuszczonymi głowami. W ten sposób zwierzęta chronią szyję, głowę, uszy i oczy przed wiatrem i wodą. Ogony służą do ochrony zadów — krótsze włosy u nasady ogona nie dopuszczają do przenikania deszczu czy śniegu. W takie dni często obserwuje się również konie chowające się od wiatru przy ścianie wiaty, wśród zadrzewień lub wzgórz.

Naturalny mechanizm termoregulacji może być w pełni wykorzystany przez konie tylko wtedy, kiedy żyją w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych. Trzeba też podkreślić, że stres i niepokój, jakiego doznają zwierzęta trzymane w warunkach nieodpowiednich dla swojego gatunku (czyli zamykane w stajniach, bez kontaktu z innymi końmi, zmuszane do treningu) również utrudnia poradzenie sobie z zimnem.

Dlatego też w przypadku konia udomowionego należy zwrócić uwagę na niektóre problemy.

Jednym problem, jaki stwarzają zamknięte przestrzenie w których trzymane są konie, pojawia się w momencie, kiedy wstawiamy do stajni spoconego konia. W stajni nie ma odpowiedniej cyrkulacji powietrza, przez co koń schładza się dłużej, a co za tym idzie — dłużej się poci. Powietrze wokół konia staje się wilgotne, co również przedłuża okres wysychania skóry, ponieważ wilgotne powietrze nie może absorbować więcej wilgoci. W rezultacie koń może się wychłodzić, co ponownie może ułatwić drogę wirusom lub infekcjom, a także być przyczyną kolek i innych chorób spowodowanych zaburzeniem matabolizmu ciepła.

Kolejnym problemem może jest okrywanie konia derką. takie działanie może w ogóle zaburzyć mechanizm termoregulacji. Zwierzę może próbować ogrzać te części ciała, które nie są okryte, takie jak szyja i brzuch, w związku z czym może nastąpić przegrzanie tych części ciała, które znajdują się pod derką. Koń nie może ogrzać wybranych części ciała. Ogrzewa lub schładza całe ciało. Pocenie się koni pod derkami jest poważnym problemem dla metabolizmu, z czego ludzie często nie zdają sobie sprawy.

Należy pamiętać również, że konie trzymane w stajniach lub chodzące w derkach nie maja odpowiedniej stymulacji, która pozwoliłaby na uruchomienie mechanizmu termoregulacji. Nie muszą bowiem ćwiczyć mięśni prostownika włosa, nie muszą zwężać i rozszerzać tętnic ani uruchamiać gruczołów potowych. Mięśnie, które przez długi czas nie są używane, ulegają atrofii. Takie zwierzę, jeśli zostanie gwałtownie wystawione na mróz, nie będzie mogło uruchomić mechanizmu termoregulacji. W rezultacie wewnętrzna temperatura ciała może gwałtownie spaść, co spowoduje załamanie procesów metabolicznych. Może to zahamować ruch białych krwinek i produkcję antyciał, co z kolei umożliwia rozwój wirusów i zarazków. Efekt to zestresowany koń, w organizmie którego rozwija się infekcja. Zarazki są nieważne, znaczenie ma środowisko organizmu. W takiej sytuacji zarazki i wirusy mają pole do popisu i mogą swobodnie się mnożyć.

Pamiętaj! Informacje zawarte w tym wpisie mają jedynie charakter informacyjny.

Źródło:

Practical Horseman, wikipedia – Arnold, W., Ruf, T., & Kuntz, R. (2006). Seasonal adjustment of energy budget in a large wild mammal, the Przewalski horse (Equus ferus przewalskii). The Journal of Experimental Biology, 209, 4566–4573.