Kleszcze u koni

Ciekawostki, Końskie zdrowie, ,

Sezon na kleszcze w Polsce właśnie się rozpoczął. W mediach pojawiły się już pierwsze informacje o pojawiających się kleszczach.

Kleszcze to skupisko szeregu patogenów chorobotwórczych nie tylko dla ludzi, ale również koni. Stwierdzono, że kleszcze są nosicielami 130 odmian wirusów, 200 gatunków piroplazm, kilku gatunków filarii (nicieni), grzybów, 20 gatunków riketsji, 20 gatunków krętków i innych bakterii.

Stąd zjawisko istnienia wielu chorób odkleszczowych, takich jak: piroplazmozy (babeszjoza, teilerioza), borelioza, anaplazmoza (erlichioza). Nie wszystkie kleszcze są nosicielami tych czynników zakaźnych. Jeśli jednak do tego dojdzie, stają się potencjalnym źródłem zakażenia dla ludzi oraz zwierząt, w tym koni.

Dlaczego kleszcze są niebezpieczne?

Jak wspomnieliśmy powyżej spora część kleszcz jest nosicielami wielu niebezpiecznych wirusów, bakterii, grzybów, nicieni. Stanowią przez to bezpośrednie zagrożenie dla życia. Do zarażenia konia dochodzi poprzez ukąszenie przez kleszcza. Gdy w ciele naszego konia znajdzie się kleszcz – nie smarujmy go tłuszczem, maściami. Najlepiej jeżeli kleszcz zostanie usunięty przez lekarza weterynarii jednak możemy to zrobić również samodzielnie. Trzeba upewnić się, że kleszcz został usunięty w całości. Miejsce należy później starannie odkazić.

Na co prawda są dostępne są różnego rodzaju preparaty odstraszające owady i obroże dla koni jednak warto wziąć pod uwagę to, że ich skuteczność zależy od różnych czynników i nie zawsze zabezpieczają w odpowiedni sposób.  Dlatego najwięcej pewności uzyskamy  gdy codziennie dokładnie obejrzymy konia.

Na co warto zwrócić uwagę?

Na szczególną uwagę zasługują konie, które przebywają na pastwiskach i wychodzą w teren. Szczególną uwagę należy zwrócić na okolice przedpiersia, brzucha, słabizny, wymię u klaczy oraz puzdro u wałachów i ogierów. Ale to nie reguła bo kleszcze mogą wgryźć się praktycznie wszędzie. Zwracajmy również uwagę na nagłą zmianę zachowania konia, w szczególności apatię, brak apetytu, spadek masy ciała, osłabienie i podwyższoną temperaturę. Na pewno regularne kontrolowanie konia może skutecznie pomóc nam w zapobieganiu zakażenia.

Kleszcze to pasożytnicze pajęczaki z rzędu roztoczy, odżywiające się krwią swych żywicieli. Najpopularniejszym ich przedstawicielem w Polsce jest kleszcz pospolity (Ixodes ricinus), ale na północnym – wschodzie kraju powszechnie występuje także kleszcz łąkowy.

Najczęstszymi chorobami odkleszczowymi u koni są: babeszjoza, teilerioza, borelioza, anaplazmoza (erlichioza). Choroby mogą mieć przebieg przewlekły lub ostry.

Borelioza – najczęstszymi objawami są: podwyższona temperatura ciała, kulawizny, obrzęki stawów, spadek masy ciała, zapalenie błony naczyniowej oka.

Babeszjoza – objawami jest gorączka najczęściej przerywana oraz wysoka – około 40oC, niedokrwistość, żółtaczka, apatia, osłabienie organizmu, spadek kondycji, problemy z jelitami, bóle mięśniowe, odwodnienie oraz ciemniejszy mocz niż zazwyczaj.

Teilerioza – objawy są podobne do objawów babeszjozy – wysoka temperatura, apatia, spadek apetytu, osłabienie organizmu, bóle mięśniowe, obrzęki. Kał może być twardy i suchy. Często pojawia się łzawienie, zapalenie spojówek i obrzęk powiek.

Niewykryte i nieleczone odpowiednio choroby odkleszczowe powodują w organizmie silne spustoszenie i mogą prowadzić do śmierci.

Leczenie

Leczenie opiera się na wyeliminowaniu pierwotniaków z krwi chorego konia – niestety, zdarzają się przypadki oporności drobnoustrojów na aktualnie dostępne leki. Ponadto, dawka lecznicza musi być stosunkowo wysoka, aby terapia była skuteczna, co sprawia, że ryzyko wystąpienia działania toksycznego jest wysokie. Poza zastosowaniem leczenia przyczynowego, może być konieczne wprowadzenie terapii wspomagającej, przede wszystkim płynoterapii.

Pamiętaj! Informacje zawarte w tym wpisie mają jedynie charakter informacyjny.